poniedziałek, 9 grudnia 2013

Nalewka jeżynowa

Długi czas marzyłam o zrobieniu nalewki z jeżyn. Ciężko dostać w sklepach jest ten owoc, dlatego gdy zobaczyłam, że na działce krzak który od dawna nie dawał owoców obrodził, byłam wniebowzięta. Fakt - zbierałam owoce na raty (co weekend - nie cały kubeczek;)), ale tak jak już kiedyś wspomniałam najlepsze nalewki wychodzą z owoców wcześniej mrożonych.

Zdecydowanie najlepsza nalewka jaką zrobiłam:) słodziutka i bardzo esencjonalna. Idealne % bez krzywienia się i popijania :P

 Składniki:

- 3 szklanki jeżyn
- 0,25  l wódki
- 0,25 l spirytusu
- 0,25 l wody mineralnej
- 2 szklanki cukru.
- odrobinę soku z cytryny do smaku

Robimy tak jak zawsze  :) Owoce dokładnie przeglądamy - usuwamy szypułki i inne nieładne rzeczy z owoców. Zasypujemy cukrem i zostawiamy na 3-4 dni. Następnie wlewamy płyny do słoika. Odstawiamy i co jakiś czas mieszamy słojem. Po 3 miesiącach filtrujemy i zlewamy nalewkę do butelek. Powinna postać jeszcze z 1 miesiąc w ciemnym miejscu przed skonsumowaniem, ale wiem, że ciężko jest się powstrzymać!



Na zdrowie!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz